Facebook

Gościmy

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.

Nasz pierwszy dzień wizyty w Bułgarii upłynął pod znakiem zwiedzania centrum Ruse. Dzięki uprzejmości Eliny zobaczyliśmy także SAIN DIMITRI BASARBOVSKI MONASTERY, czyli klasztor wykuty w kamieniu.

Wizytą w szkole naszych partnerów rozpoczął się ten dzień. Po przywitaniu nas chlebem i solą oraz krótkim przedstawieniu przygotowanym przez uczniów udaliśmy się na zwiedzanie szkoły. Uczestniczyliśmy w kilku zajęciach, m. in. j. angielskiego, plastycznych oraz nauczania początkowego. Następnie udaliśmy się do miejscowego Caritasu, a potem do urzędu miasta na spotkanie z burmistrzem. Kolejnym punktem programu było zwiedzanie centrum Ruse oraz znanych zabytków takich, jak np. katedra kościoła bułgarsko - prawosławnego. Pod koniec dnia mieliśmy okazję zasmakować tradycyjnej kuchni Bułgarskiej w najbardziej znanej restauracji w mieście. Szczególnie przypadła nam do gustu sałatka Shopska.

Dzień rozpoczął się podobnie jak wczoraj od wizyty w szkole. Dzisiaj jednak spędziliśmy najwięcej czasu ze studentami z Portugalii na zajęciach integracyjnych oraz zabawach ruchowych. Następnie udaliśmy się na warsztaty kulinarne, na których przygotowaliśmy pyszny deser jogurtowo - owocowy, a także tradycyjne bułgarskie danie BANICĘ. Po przerwie na lunch udaliśmy się na farmę w SITOVO, gdzie dowiedzieliśmy się, jak produkują BARDZO PYSZNY bułgarski biały ser. Po tej wizycie mieliśmy trochę wolnego czasu, który wykorzystaliśmy na kupienie pamiątek.

Cały dzień spędziliśmy na spacerze ulicami VELIKO TARNOVO, czyli średniowiecznej stolicy Bułgarii, zwiedzając między innymi: muzeum figur woskowych, twierdzę Tsarevets oraz podziwiając przepiękne pejzaże wzgórz, między którymi miasto jest położne. Wieczorem wszyscy spotkaliśmy się w restauracji hotelowej na uroczystej kolacji i zabawie pożegnalnej.

Nadszedł czas powrotu do swoich bliskich. Bułgarię zapamiętamy na pewno na długo. Jest tutaj wiele turystycznych miejsc do zwiedzania, mieszkają tu także wspaniali ludzie, od których tak naprawdę niewiele się różnimy. Gorąco polecamy ten kraj wszystkim turystom! Dziękujemy naszym przyjaciołom z Bułgarii za ich gościnę oraz wszystkim partnerom z naszego projektu za fantastycznie spędzony czas! See you in Poland.

W poniedziałek wylądowaliśmy na lotnisku Fiumicino w Rzymie i rozpoczęliśmy naszą włoską przygodę. Mając do dyspozycji całe popołudnie, plecak pełen kanapek i ogromny zapał do zwiedzania, zdecydowaliśmy się zobaczyć najbardziej rozpoznawalne zabytki Rzymu. Kupiliśmy bilety na metro i wyruszyliśmy w trasę z bagażami. Naszym pierwszym celem było zapierające dech w piersiach Colosseum, które oczarowało nas swoim stylem architektonicznym. Kolejnym ważnym punktem naszej podróży była fontanna di Trevi, która jest niewątpliwie najsłynniejszą włoską fontanną. Przepowiednia głosi, że każdy kto wrzuci do fontanny jedną monetę z pewnością wróci do Rzymu. Każdy z nas wziął sobie do serca przepowiednię i wrzucił do fontanny monetę. Mamy nadzieję, że będziemy mieli okazje wrócić do Rzymu nie raz, a przynajmniej kilka razy.

Drugiego dnia zostaliśmy oficjalnie powitani przez naszych gospodarzy w hotelu Holiday Inn Express, a także podzieleni na grupy. Pierwszą grupę stanowili liderzy, których zadaniem było zajmowanie się kwestiami związanymi z projektem. Druga grupa składała się z uczniów i pozostałych nauczycieli, którzy już pierwszego dnia pobytu w Foligno mieli okazję cieszyć się atmosferą włoskich uliczek, restauracji i architektury miasteczka. Nasi uczniowie mieli możliwość zrobienia zakupów spożywczych na lokalnym bazarku. Wszyscy kupili smaczne i zdrowe owoce, które od razu zniknęły… Były naprawdę pyszne! Następnie udali się do fabryki oliwy z oliwek, gdzie zobaczyli jak tłoczy się tak typowy włoski produkt – oliwę. Po obejrzeniu ciekawych sprzętów miała miejsce degustacja grzanek, oczywiście obficie polanych oliwą. Wszyscy zjedli zaserwowane danie z apetytem, a także zakupili prawdziwą włoską oliwę dla swoich mam. Po południu wszyscy razem udaliśmy się do szkoły (Scuola Media Statale Giuseppe Pirmarnini), gdzie zostaliśmy powitani przez uczniów, którzy przygotowali prezentacje dotyczącą historii szkoły. Następnie obserwowaliśmy zajęcia artystyczne i metody pracy wykorzystywane w pracy z dziećmi uzdolnionymi plastycznie. Pod koniec wizyty wszyscy uczniowie otrzymali drobne upominki (naszyjniki z muszelkami), które bardzo ich uszczęśliwiły. Po smacznym lunchu udaliśmy się do Palazzo Trinci, który był kiedyś domem rodziny Trinci. To właśnie oni sprawowali władzę w miasteczku na przełomie XIV i XV wieku. W pałacu zobaczyliśmy bardzo interesujące malowidła ścienne i liczne wystawy, które zaciekawiły nas wszystkich. Po intensywnym zwiedzaniu przyszedł czas na obfitą kolację, podczas której mieliśmy czas na bliższe poznanie się z innymi uczestnikami projektu i ciekawe rozmowy. Wszystkie dania przygotowane przez naszych gospodarzy były przepyszne!

W środę pojechaliśmy autobusem do siedziby naszych włoskich przyjaciół – Viaindustriae office, gdzie spędziliśmy cały dzień. Ponownie zostaliśmy podzieleni na grupy, które wykonywały różnorodne zadania. Grupa pierwsza brała udział w warsztatach interaktywnych, natomiast grupa druga była skupiona na przygotowywaniu „paszportów”, poznawaniu tajników bindowania kartek i stemplowaniu ich symbolami wszystkich krajów partnerskich. Była to niewątpliwie świetna zabawa. Po południu wszyscy uczniowie brali udział w warsztatach kulinarnych, podczas których przygotowywali pyszne sałatki i potrawy z surowych składników przywiezionych ze swoich krajów. W tym czasie liderzy skanowali produkty spożywcze, co było dla nich zupełną nowością oraz przygotowywali flagi wszystkich państw partnerskich projektu Erasmus +. Nie były to typowe flagi, lecz flagi z emblematami typowych dla danego kraju produktów spożywczych! Każdy kraj miał swój własny symbol:
- Polska – suszona śliwka
- Turcja – suszona figa
- Łotwa – suszone jabłko
- Bułgaria – róża
- Holandia – brukselka
- Portugalia – ryba
- Włochy – groszek
Wieczorem mieliśmy okazje skosztować naszych „narodowych” sałatek i podziwiać efekty naszej pracy. To był naprawdę pracowity dzień… Wróciliśmy do hotelu bardzo zmęczeni, ale zadowoleni z efektów naszej pracy.

W czwartek odwiedziliśmy ogródek warzywny i pobliski kościół. Następnie mieliśmy czas wolny w Foligno. Kupiliśmy dużo pamiątek i zjedliśmy lunch. Po południu pojechaliśmy pociągiem do Spoleto. Niestety pogoda nam nie dopisała i przemokliśmy do suchej nitki, ale nawet zła pogoda nie zniechęciła nas do zwiedzania historycznego miasta. Zobaczyliśmy wiele miejsc i zabytków: Duomo, Ponte delle Torri, Albonroz Fortress i Piazza del Mercato. Wieczorem wróciliśmy do hotelu, ubraliśmy suche ciuchy i udaliśmy się na ostatnią wspólną kolację do włoskiej pizzerii. Oczywiście wszyscy jedliśmy najbardziej typowe włoskie danie – PIZZĘ, która była przepyszna mmmm… Pod koniec kolacji porobiliśmy ostatnie wspólne zdjęcia, otrzymaliśmy certyfikaty, wymieniliśmy się numerami telefonów, wręczyliśmy sobie skromne upominki i wróciliśmy do hotelu spakować swoje walizki.

W piątek przyjechaliśmy na lotnisko. Byliśmy bardzo smutni, ale wiedzieliśmy, że musimy wrócić do kraju. Czekali tam na nas przecież koledzy ze szkoły, nauczyciele, a także nasze rodziny, które z pewnością bardzo się za nami stęskniły. Z pewnością nigdy nie zapomnimy naszej wyprawy do Włoch i będziemy wracać pamięcią do tego co zobaczyliśmy i czego nauczyliśmy się od naszych włoskich gospodarzy.
P.S. Dobrze, ze mamy tyle zdjęć, będzie co wspominać!!!

1. WIZYTA W PRACOWNI GARNCARSKIEJ
Pierwszą z atrakcji była wizyta w pracowni garncarskiej. Zapoznaliśmy się tam z procesem produkcji glinianych naczyń, które są nieodłączną częścią kultury i sztuki Tureckiej. Zobaczyliśmy jak lepi się dzbanki, a także jak wypala się garnki i inne gliniane przedmioty.



2. WIZYTA W PAMUKKALE HIERAPOLIS
Kolejną atrakcją naszej podróży była wycieczka do Pamukkale Hierapolis. Jest to malowniczy Park Narodowy, który został wpisany na listę światowego dziedzictwa przyrodniczego UNESCO. W Hierapolis mieliśmy możliwość podziwiania pięknych pozostałości antycznych budowli, które są pozostałością kultury bizantyjskiej. Najpiękniejszą częścią naszej wyprawy były wapienne baseny, w których mogliśmy się zrelaksować i zrobić mnóstwo fantastycznych zdjęć.



3. SZKOŁA ORAZ ROZDANIE CERTYFIKATÓW
Szkoła naszych partnerów była bardzo kolorowa i przyjazna uczniom. Podczas przerw uczniowie grali w siatkówkę, tańczyli, spędzali wspólnie czas i robili mnóstwo zdjęć ze swoimi nowymi przyjaciółmi z różnych krajów. Dodatkowo na terenie szkoły miały miejsce aktywizacje, które pozwoliły na pełną integrację wszystkich uczniów biorących udział w projekcie. Najciekawszą aktywizacją było przygotowanie przez nas kruchych ciasteczek, tak zwanych „pieczarek”, które zjedliśmy zaraz po lunchu. Były naprawdę smaczne!



4. DOM MARYI I EFEZ
Jednym z głównych punktów naszej wyprawy była wizyta w Domu Maryi. Było to duchowe przeżycie dla wszystkich uczestników projektu. Na końcu wizyty mieliśmy okazję napisać nasze intencje, które umieściliśmy na przeznaczonej do tego ścianie. Oby nasze prośby zostały wysłuchane :) Następnie zwiedziliśmy Efez, który zachwycił nas pięknem starożytnej architektury, kultury i sztuki. Tam również zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, które nie pozwolą nam zapomnieć tego niesamowitego miejsca.



5. STADNINA KONI
Śniadanie w stadninie koni było bardzo smaczne. Mieliśmy okazję zasmakować tradycyjnych tureckich potraw w malowniczej i spokojnej okolicy, a także zobaczyć piękne konie.

6. WIZYTA W MECZECIE



7. WIZYTA NA BAZARZE

Nasza przygoda holenderska rozpoczęła się 13 marca 2016 r. lądowaniem na lotnisku w Eindhoven. Już sam lot był dla większości fantastycznym przeżyciem, gdyż niektórzy z nas po raz pierwszy mieli okazję wzbić się w powietrze, a widoki były iście niebiańskie. Już pierwszego dnia zachwyciliśmy się architekturą uroczego miasteczka Eersel, oraz malowniczego hoteliku De Bengel, który ugościł nas podczas pięciu dni pobytu.

Zwiedzając miasto Eindhoven dużym zaskoczeniem był dla nas widok ogromnej ilości rowerów stojących przed lotniskiem, jak i w samym mieście. Okazało się, że większość holendrów wykorzystuje ten ekonomiczny środek transportu do szybkiego przemieszczania się. A wszystko to w zgodzie z naturą i przyjemnością, ponieważ infrastruktura w Holandii jest bardzo rozbudowana i przyjazna rowerzystom. Tylko pozazdrościć…

 

Kolejny dzień przeniósł nas w atmosferę tropików, czyli pełna rekreacja w kompleksie basenowym pełnym wodospadów, zjeżdżalni i egzotycznej zieleni. Tym razem zawiózł nas tam rower, ale nie taki tradycyjny tylko 8-osobowy. Było to dla nas wielka frajda, a dla uczniów holenderskich normalny środek lokomocji.

 

Wielkie wrażenie wywarło na nas zabytkowe miasto Den Brosch podzielone siecią kanałów – taka mała holenderska Wenecja. Na każdym kroku widać było ślady twórczości znanego holenderskiego artysty Jeronimo Broscha, którego niesamowite kolorowe rzeźby i malowidła wplecione były
w architekturę miasteczka.

W manufakturze cukierniczej nadziewaliśmy ptysiowe kule śmietaną i oblewaliśmy je czekoladą, w tej konkurencji połączonej z Quizem udało nam się zdobyć I miejsce! Co ważne, pytania do quizu były w języku angielskim! Mały sukces, a cieszy.

Oczywiście nie omieszkano nam tez pokazać tradycyjnego ogromnego wiatraka holenderskiego, w którym to po dziś dzień można mielić zboże
i podziwiać okoliczne widoki. Uruchamiając trzeszczący drewniany mechanizm wiatraka zasłuchiwaliśmy się w ciekawe legendy i historie chyba nie całkiem prawdziwe…

 

Kolejną ciekawostką było również zwiedzanie ekologicznej hodowli bydła z ogromna maszyną do której wchodzą samodzielnie krowy, gdy mają ochotę być wydojone. Urządzenie to jest samoobsługowe i tak skonstruowane, że zwierzę jest tam myte, dojone, a komputer daje sygnał czy mleko jest odpowiedniej jakości. Oczywiście mogliśmy też tam skosztować i zakupić holenderskie sery, których produkcję zobaczyliśmy na własne oczy.

 

Podzieleni na grupy zwiedzaliśmy zaprzyjaźnioną szkołę, zapoznając się z metodami pracy i nowatorskimi rozwiązaniami aktywizującymi
i przygotowującymi młodzież do przyszłego życia - prace porządkowe w ogrodzie, lesie, stajni, czy tez w kuchni. W lesie mieliśmy okazję sprawdzić naszą kondycję fizyczną w parku linowym, który okazał się nie lada gratką zarówno dla uczniów jak i dla nauczycieli!

Wspólnie gotowaliśmy zupę z zielonego groszku, którą także zaserwowaliśmy po powrocie Radzie Pedagogicznej! Wbrew pozorom przygotowanie zupy z groszku nie było prostym zadaniem. Podczas siekania cebuli nasi uczniowie płakali rzewnymi łzami ? Ale wszelkie starania nie poszły na marne, a efekt finalny był bardzo smaczny.

 

Braliśmy również udział w różnorodnych aktywizacjach na terenie boiska szkolnego z wykorzystaniem ciekawych urządzeń i pomysłowych pomocy.
Z pewnością większość zaprezentowanych nam zabaw wykorzystamy w pracy z naszymi uczniami!

W dniach od 11 do 16.10.2015 roku 5 naszych uczniów: Mateusz Kahl, Marek Żółty, Emilia Czernecka, Daria Jasińska oraz Weronika Kołodziejczyk wraz z 3 naszymi nauczycielami: panią Anetą Jędrak, panią Urszulą Wieczorek oraz panem Adamem Stasiem mieli okazję wyjechać w ramach projektu "European Food Passport" na wizytę partnerską do Berzupe na Łotwie. Po fascynującej podróży samolotem zameldowaliśmy się około godziny 16 w hotelu w miejscowości Dobele. Dnia następnego wzięliśmy się ostro za prace związane z projektem czyli... gotowanie :) dodatkowo nasi nauczyciele mieli możliwość obserwacji zajęć w szkole łotewskiej, degustacji miejscowych produktów oraz wyrobów naszych uczniów, którzy wspólnie z partnerami przygotowywali najbardziej znane specjały łotewskiej kuchni. Podczas pobytu w szkole cała społeczność miała okazję zobaczyć akademię specjalnie przygotowaną przez uczniów szkoły w Berzupe. Dodatkowo także studenci z Portugalii prowadzili szereg zajęć dla uczniów szkół partnerskich, które szczególnie uczniom przypadły do gustu. Tego samego dnia zwiedziliśmy także ważne miejsce kultury i historii łotewskiej czyli pałac w Rundale. Wieczorem spędziliśmy mile czas integrując się z resztą grup a nasi uczniowie mieli okazję i możliwość poćwiczenia w praktyce swojego angielskiego co wychodziło im całkiem nieźle  ;) Następnego dnia zwiedziliśmy piękną i bogatą w historię miejscowość Jaunspils. Wieczorem tradycyjnie integracja  ;) W czwartek zwiedzaliśmy stolicę Łotwy- Rygę. Było przepięknie. Następnie udaliśmy się do piekarni w Laci, która jest najbardziej znaną piekarnią na Łotwie (eksportują swoje wyroby do USA oraz Japonii!). Tam mieliśmy okazję zobaczyć na żywo w jaki sposób pieczony jest chleb a także sami mieliśmy okazję spróbować go wypiec. Dzień zakończyliśmy uroczystą kolacją ze śpiewem, gitarą i tańcem  :) Piątek był dniem powrotu. Niedługo wylot do Polski. Już tęsknimy za naszymi przyjaciółmi.