Facebook

BohaterON

Gościmy

Odwiedza nas 23 gości oraz 0 użytkowników.

czas i miejsce akcji: 12.03.2019 – 15.03.2019 r.
bohaterowie: Andrzej Kortz, Przemek Nolewajka, Daniel Stopik, Marcelina Mazur, Madzia Kubiciel, Paulina i Karolina Patoń, Klaudia Sadłoń, a także Pani Sylwia Kulesza, Pani Natalia Szczęsna i Pan Grzegorz Sieczkowski

Nasza czterodniowa wycieczka rozpoczęła się 12.03.2019 r. lotem z Katowic do Londynu.
Po przylocie do Londynu, zostaliśmy przywitani iście angielską pogodą - było mokro i wietrznie. Jednak i takie warunki pogodowe nie powstrzymały nas od intensywnego zwiedzania, które sprawiło nam mnóstwo frajdy.


Już w pierwszy dzień, zaraz po zjedzeniu obiadu, wyruszyliśmy zobaczyć the Buckingham Palace, a także poszliśmy na spacer wzdłuż Tamizy, który doprowadził nas pod samo Opactwo Westministerskie, Big Bena i Pałac Westministerski, a następnie London Eye. Niestety najsłynniejszy zabytek Londynu był w renowacji i mogliśmy zobaczyć tylko i wyłącznie tarczę zegarową tej imponującej budowli. Następnie udaliśmy się metrem na Piccadilly Circus, aby zobaczyć najsłynniejsze skrzyżowanie ulic w stolicy Anglii, a także zrobić sobie zdjęcie pod posągiem Erosa – a nóż trafił kogoś swoją strzałą?


Drugiego dnia udaliśmy się do Natural History Museum, gdzie mogliśmy zobaczyć imponujące wystawy dotyczące powstania świata i tego jak ewaluowało życie na przestrzeni wieków. Zdecydowanie najbardziej podobały się nam szkielety dinozaurów, a także symulacja trzęsienia ziemi. Po ekscytującej wycieczce w muzeum, pojechaliśmy pod Harrodsa, który
jest jednym z najsłynniejszych i najdroższych sklepów na świecie. Niestety zawrotne ceny nie pozwoliły nam na zakup pamiątek w tymże sklepie :) Następnie udaliśmy się pod stadion Arsenalu Londyn, co było marzeniem naszego jubilata Andrzeja, który w ten dzień obchodził swoje 24 urodziny! Spacer dookoła stadionu zakończył się zakupami w oficjalnym sklepie Arsenalu Londyn. Tęskniąc za naszą polską kuchnią, udaliśmy się na obiad do polskiej restauracji, gdzie zjedliśmy tradycyjną zupę pomidorową i kotleta schabowego, co dodało nam siły, aby udać się w dalszą podróż. Naszym kolejnym celem było Tower of London, a także imponujący most Tower Bridge. Nasz dzień zakończyliśmy wieczorną wizytą w urokliwym Chinatown, gdzie poczuliśmy się jak w Chinach. Były tam czerwone lampiony, zapach chińskiego jedzenia, a także pełno przyjaznych Chińczyków. Oczywiście nie zabrakło przejażdżki typowym czerwonym, dwupiętrowym autobusem. (wstawić zdjęcie nr 6,7,8,9,10,11)


Trzeciego dnia odwiedziliśmy British Museum, gdzie zobaczyliśmy sztukę różnych kontynentów. Najbardziej podobała nam się Afryka i jej kolorowe kostiumy, a także starożytny Egipt i mumie, z którymi chętnie się fotografowaliśmy. Po intensywnym zwiedzaniu udaliśmy się na Trafalgar Square, gdzie zrobiliśmy mnóstwo zdjęć z kolumną Nelsona i fontannami, a następnie weszliśmy do National Gallery, gdzie obejrzeliśmy obrazy wielu słynnych malarzy.
Z pewnością zapamiętamy na długo Słoneczniki Van Gogha, które są nam znane. Po zwiedzaniu udaliśmy się na typowy angielski obiad, czyli „Fish and Chips”, było smacznie! Ostatnią atrakcją wieczoru była wieczorna wizyta w  Camden Town, gdzie podziwialiśmy ciekawe fasady budynków, a także kupiliśmy mnóstwo pamiątek.


Ostatniego dnia naszej wycieczki pojechaliśmy pod St. Paul's Cathedral, gdzie mogliśmy podziwiać architekturę tejże budowli. Następnie przeszliśmy przez Millenium Bridge na drugą stronę Tamizy, gdzie czekała na nas Tate Modern Gallery, gdzie zobaczyliśmy współczesne dzieła znanych brytyjskich artystów. Następnie udaliśmy się pod the Globe Theatre, gdzie sam William Shakespeare wystawiał swoje sztuki. To był nasz ostatni cel wyprawy. Później udaliśmy się na obiad i na stację Victoria's Coach Station, żeby złapać autobus na Lotnisko w Luton.
Tak nasza przygoda dobiegła końca. Było SUUUUUUPER!!!

W drugiej połowie ferii zimowych Nasi Uczniowie wyjechali na obóz sportowy do Kamesznicy.

Dobre warunki śniegowe sprawiły,że doskonaliliśmy swoje umiejętności narciarskie na trasach zjazdowych w Rajczy. Na nartach biegowych rywalizowaliśmy na specjalnie wykonanych przez nas pętlach narciarskich. Po takich intensywnych zajęciach relaksowaliśmy w Parku Wodnym w Leśnej koło Żywca i w kręgielnii Kometa w Żywcu.

Wieczorem po kolacji obowiązkowy trening piłki nożnej w hali w Kamesznicy. I nie dziwi nikogo fakt, że o godzinie 22.00 w ośrodku panowała idealna cisza.

27 lutego uczniowie klasy VIII SP, III Gim. i I SBIS uczestniczyli w poranku edukacyjnym z cyklu „Polska w muzyce cudzoziemców” w wykonaniu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

Podczas tegorocznych koncertów organizatorzy realizują zadanie związane z promocją ojczystej kultury, zastanawiając się, jak nasz kraj, nasz naród widziany był przez twórców muzycznych nie mających polskiego rodowodu, szukając cech charakterystycznych dla naszej kulturowej odrębności w ich dziełach. Okazuje się, że nawet w utworach kompozytorów pochodzących z państw, które dokonały rozbioru Polski, istnieje wiele śladów świadczących o sympatii i solidarności z Polakami. W programach cyklu koncertów muzycy przedstawiają słuchaczom  muzyczne dowody na relacje bratnie, postawy dobrosąsiedzkie i wyrazy uznania dla dokonań naszych rodaków.
Usłyszeliśmy „Suitę d-moll – orkiestrowe opracowanie utworów Chopina” rosyjskiego kompozytora Milija Bałakiriewa, „Koncert warszawski” angielskiego twórcy Richarda Addinsella, cz. II „Rapsodii symfonicznej” czeskiego kompozytora Leoša Janáčka oraz finał o charakterze poloneza „III Symfonii” Piotra Czajkowskiego – również Rosjanina.

17 stycznia całą szkołą wybraliśmy się na wycieczkę do Osikowej Doliny znajdującej się w miejscowości Koziegłowy.

Celem naszej wycieczki był udział w warsztatach rękodzieła artystycznego.
Osikowa Dolina to miejsce, które urzekło wszystkich swoją niezwykłą naturalnością i ciepłem drewna osikowego. Dzięki uczestnictwu w warsztatach dzieci miały możliwość zapoznania się z mało znaną techniką rękodzielnictwa z tego naturalnego surowca.
Pod opieką instruktorów, dzięki oryginalnej technice uczniowie jak i wychowawcy wykonali różnorodne dekoracje i ozdoby z naturalnych wiórów drewna osikowego.
Warsztaty w Osikowej Dolinie to niezapomniana lekcja, nauki tradycji połączona z możliwością rozwoju zdolności: artystycznych, kreatywnych i manualnych.

W listopadzie klasy I –II –III wybrały się na wycieczkę do Sali Zabaw w Ogrodzie Śląskim w Świerklańcu.

Celem naszej wycieczki była przede wszystkim integracja dzieci, rozwijanie motoryki dużej i małej dzieci oraz stworzenie możliwości radosnego spędzenia czasu.
Pierwszym punktem dnia było zwiedzenie sklepu zoologicznego, w którym mogliśmy zobaczyć małpy, lemury katta, duże papugi – Ary, szalone wiewiórki, legwany czerwone czy węże. W kolejnym punkcie nakarmiliśmy karpie Koi. Ostatnim, głównym punktem dnia była zabawa w sali zabaw. Prawie dwie godziny zabawy w sali, w której znajdowały się różnorodne przeszkody i miejsca do aktywności, minęły nam bardzo szybko. Po tak intensywnie spędzonym czasie uśmiech z twarzy dzieci nie zniknął do końca dnia.

W środę 28 listopada klasa VIII zet SP oraz I-II i III SPP pojechały na daleką wycieczkę do Mysłowic, gdzie zwiedziły Centralne Muzeum Pożarnictwa znajdujące się na szlaku Zabytków Techniki województwa śląskiego.

Misją muzeum jest przechowywanie, gromadzenie, dokumentowanie oraz eksponowanie dorobku i dziedzictwa polskiego pożarnictwa. CMP jest największą tego typu placówką w Polsce i jednym z największych w Europie. Muzealne zbiory liczą ponad 4 tysiące eksponatów.
Naszych uczniów najbardziej zainteresowały zabytkowe samochody pożarnicze (najstarszy z nich liczył ponad 300 lat!) i motopompy. Każdy z uczniów miał okazję przez chwilę poczuć się strażakiem samodzielnie obsługując zabytkowe pompy strażackie, wysuwając i opuszczając drabiny na wozie strażackim, obsługując sikawkę ręczną, zasiadając w wozie strażackim, a nawet bić wielkim dzwonem ogłaszając alarm.
Zwiedziliśmy również wiele wystaw muzealnych: historyczny zbiór sztandarów z całego kraju, mundurów galowych i bojowych zarówno polskich jak i zagranicznych czy starych, zabytkowych hełmów strażackich. Zaciekawiła nas wystawa figurek „Bawiłem się żołnierzykami” przedstawiająca żołnierzy i powstańców od czasów Bitwy pod Grunwaldem do czasów współczesnych oraz wystawa „Wspólnie na ratunek” w rocznicę powstania Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego.
Wiele ważnych informacji zdobyliśmy uczestnicząc w lekcji muzealnej „Bezpieczny dom”. Zajęcia prowadzone były z wykorzystaniem Mobilnego Symulatora Zagrożeń Pożarowych Domu Jednorodzinnego oraz filmów edukacyjnych i bajek edukacyjnych przygotowanych przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. W trakcie zajęć dowiedzieliśmy się m.in. jak postępować w razie pożaru, jak alarmować straż pożarną oraz jak przeprowadzić bezpieczna ewakuację.

Już od czterech lat grupa uczniów naszej szkoły wita początek jesieni na Podhalu.

Podziwiamy Tatry z pensjonatu „U Reni” w Zakopanem – Olczy, gdzie czujemy się jak w domu. Pani Renia, zawsze uśmiechnięta, spełnia nasze życzenia.
Z tarasu podziwiamy wysokie Tatry. Potrafimy wskazać Giewont, Kasprowy Wierch, Świnicę, Granaty. Obserwując góry widzimy gwałtowne zmiany pogody. Wieczorem kryją się w chmurach a rano, gdy wynurzają się z mgieł, pokryte są śniegiem.
Nasza „zielona szkoła” jak zwykle była bardzo aktywna. Szef wszystkich szefów czyli pan Grzegorz Sieczkowski nie pozwalał na leniuchowanie. Pierwszego dnia zamknął się w swoim pokoju i coś tworzył w tajemnicy. Efekt jego pracy wkrótce mogliśmy zobaczyć – był to plan zajęć! Rozpracowany co do godziny! Z króciutką ciszą poobiednią. Wędrowanie, oglądanie, wspinanie, nauczanie no i oczywiście zajęcia sportowe. Uwierzcie, że nie było łatwo. Codziennie pokonywaliśmy od trzech do sześciu kilometrów a raz nawet dziesięć. Plan musiał być wykonany i zrobiliśmy to w 100% , o czym poinformowali nas turyści pani Reni. Okazało się, że bacznie obserwowali naszą grupę zaciekawieni czy uda nam się zrealizować wszystkie zajęcia. W Muzeum Podhalańskim mieliśmy lekcję poświęconą faunie i florze Tatr. Naszą wiedzę zweryfikowaliśmy na ścieżce dydaktycznej Muzeum Przyrodniczego. Zwiedziliśmy multimedialną wystawę poświęconą górom i ich mieszkańcom.
Byliśmy we wnętrzu jaskini i na halach podhalańskich. Fantastycznie! Warto odwiedzić to muzeum – polecamy.
Zakopiański park wodny i nauka pływania, źródła termalne w Szaflarach w blasku wieczornych świateł, celność rzutów na kręgielni – to kolejne atrakcje naszego pobytu. Najciekawsze, najtrudniejsze jeszcze ciągle było przed nami. Wiedział o tym tylko szef. Przygotowujemy się do drogi – padł rozkaz. Będzie czekał na nas ratownik i przewodnik górski. No i co z tego – pomyśleliśmy. Doliny zaliczaliśmy w ubiegłym roku i dwa lata wcześniej i daliśmy radę. Przewodnik poinformował nas, że będziemy zdobywali Nosal. Górkę tę widzimy z Olczy – trawiasta, łagodna jak nasza beskidzka. Też atrakcja?! Pan nas prowadził a my jak owieczki za nim. Skończyła się trawa, pojawiły się kamole i skałki i było ich coraz więcej. Im wyżej, tym trudniej. Coraz częściej Mateusze, Kuba, Andrzej pomagali nam, słabszym istotom piąć się w górę. Wspomagaliśmy się nawzajem wodą i ...dobrym słowem – już niedaleko. Wreszcie jest..szczyt. Ulga, szczęście i słowa „udało się” wszyscy weszliśmy. Jedni zdobywają Himalaje a dla nas Nosal to prawie Mount Everest. Duma nas rozpierała i czyste, górskie powietrze.
Naukę pojmowaliśmy w sposób praktyczny – odczytywanie kolegom informacji, samodzielne zakupy, przeliczanie czy wystarczy pieniędzy przy kasie czy trzeba zawołać „pani Ulo zabrakło, proszę mi wypłacić z mojego konta”.
Pani Natalia uczyła angielskich nazw zwierząt, kwiatów i produktów. Wieczorem jeszcze krótki test sprawdzający naszą wiedzę i można było już kibicować polskim siatkarzom – i to z jakim skutkiem!!! Czasem zawracaliśmy głowę nogami czyli dyskutowaliśmy na dyskotece, często sprawdzaliśmy naszą sprawność grą w ringo i rozgrywaliśmy zacięte mecze piłki nożnej. Na szczęście obyło się bez kontuzji i na choroby też nie mieliśmy czasu. Tak szybciutko płynął dzień za dniem. Jeszcze w planie pożegnalne ognisko i niezapowiedziana atrakcja...zaczyna wiać ciepły wiatr, który z każdą chwilą stawał się silniejszy. Odwiedził nas halny!! Rozdmuchał iskry z ogniska, poprzewracał różne rzeczy, wyrwał drzwi z pensjonatu i szalał przez całą noc. Chyba nie chciał byśmy wyjeżdżali!! Nie martw się wietrzyku – my na pewno powrócimy tu za rok.
Dziękujemy pracownikom Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach za pomoc w załatwianiu formalności związanych z wyjazdem, Pani Prezes PKS-u w Kłodzku za bezpieczny przewóz naszej grupy do domu oraz Stowarzyszeniu na Rzecz Szkół Specjalnych w Bytomiu „Dajmy im szansę” za wsparcie finansowe. Bez Waszej pomocy nie moglibyśmy zrealizować naszych marzeń – Grzegorz Sieczkowski, Natalia Szczęsna, Urszula Wieczorek oraz uczestnicy „zielonej szkoły” Zakopane 2018.