Facebook

BohaterON

Gościmy

Odwiedza nas 43 gości oraz 0 użytkowników.

Już od czterech lat grupa uczniów naszej szkoły wita początek jesieni na Podhalu.

Podziwiamy Tatry z pensjonatu „U Reni” w Zakopanem – Olczy, gdzie czujemy się jak w domu. Pani Renia, zawsze uśmiechnięta, spełnia nasze życzenia.
Z tarasu podziwiamy wysokie Tatry. Potrafimy wskazać Giewont, Kasprowy Wierch, Świnicę, Granaty. Obserwując góry widzimy gwałtowne zmiany pogody. Wieczorem kryją się w chmurach a rano, gdy wynurzają się z mgieł, pokryte są śniegiem.
Nasza „zielona szkoła” jak zwykle była bardzo aktywna. Szef wszystkich szefów czyli pan Grzegorz Sieczkowski nie pozwalał na leniuchowanie. Pierwszego dnia zamknął się w swoim pokoju i coś tworzył w tajemnicy. Efekt jego pracy wkrótce mogliśmy zobaczyć – był to plan zajęć! Rozpracowany co do godziny! Z króciutką ciszą poobiednią. Wędrowanie, oglądanie, wspinanie, nauczanie no i oczywiście zajęcia sportowe. Uwierzcie, że nie było łatwo. Codziennie pokonywaliśmy od trzech do sześciu kilometrów a raz nawet dziesięć. Plan musiał być wykonany i zrobiliśmy to w 100% , o czym poinformowali nas turyści pani Reni. Okazało się, że bacznie obserwowali naszą grupę zaciekawieni czy uda nam się zrealizować wszystkie zajęcia. W Muzeum Podhalańskim mieliśmy lekcję poświęconą faunie i florze Tatr. Naszą wiedzę zweryfikowaliśmy na ścieżce dydaktycznej Muzeum Przyrodniczego. Zwiedziliśmy multimedialną wystawę poświęconą górom i ich mieszkańcom.
Byliśmy we wnętrzu jaskini i na halach podhalańskich. Fantastycznie! Warto odwiedzić to muzeum – polecamy.
Zakopiański park wodny i nauka pływania, źródła termalne w Szaflarach w blasku wieczornych świateł, celność rzutów na kręgielni – to kolejne atrakcje naszego pobytu. Najciekawsze, najtrudniejsze jeszcze ciągle było przed nami. Wiedział o tym tylko szef. Przygotowujemy się do drogi – padł rozkaz. Będzie czekał na nas ratownik i przewodnik górski. No i co z tego – pomyśleliśmy. Doliny zaliczaliśmy w ubiegłym roku i dwa lata wcześniej i daliśmy radę. Przewodnik poinformował nas, że będziemy zdobywali Nosal. Górkę tę widzimy z Olczy – trawiasta, łagodna jak nasza beskidzka. Też atrakcja?! Pan nas prowadził a my jak owieczki za nim. Skończyła się trawa, pojawiły się kamole i skałki i było ich coraz więcej. Im wyżej, tym trudniej. Coraz częściej Mateusze, Kuba, Andrzej pomagali nam, słabszym istotom piąć się w górę. Wspomagaliśmy się nawzajem wodą i ...dobrym słowem – już niedaleko. Wreszcie jest..szczyt. Ulga, szczęście i słowa „udało się” wszyscy weszliśmy. Jedni zdobywają Himalaje a dla nas Nosal to prawie Mount Everest. Duma nas rozpierała i czyste, górskie powietrze.
Naukę pojmowaliśmy w sposób praktyczny – odczytywanie kolegom informacji, samodzielne zakupy, przeliczanie czy wystarczy pieniędzy przy kasie czy trzeba zawołać „pani Ulo zabrakło, proszę mi wypłacić z mojego konta”.
Pani Natalia uczyła angielskich nazw zwierząt, kwiatów i produktów. Wieczorem jeszcze krótki test sprawdzający naszą wiedzę i można było już kibicować polskim siatkarzom – i to z jakim skutkiem!!! Czasem zawracaliśmy głowę nogami czyli dyskutowaliśmy na dyskotece, często sprawdzaliśmy naszą sprawność grą w ringo i rozgrywaliśmy zacięte mecze piłki nożnej. Na szczęście obyło się bez kontuzji i na choroby też nie mieliśmy czasu. Tak szybciutko płynął dzień za dniem. Jeszcze w planie pożegnalne ognisko i niezapowiedziana atrakcja...zaczyna wiać ciepły wiatr, który z każdą chwilą stawał się silniejszy. Odwiedził nas halny!! Rozdmuchał iskry z ogniska, poprzewracał różne rzeczy, wyrwał drzwi z pensjonatu i szalał przez całą noc. Chyba nie chciał byśmy wyjeżdżali!! Nie martw się wietrzyku – my na pewno powrócimy tu za rok.
Dziękujemy pracownikom Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach za pomoc w załatwianiu formalności związanych z wyjazdem, Pani Prezes PKS-u w Kłodzku za bezpieczny przewóz naszej grupy do domu oraz Stowarzyszeniu na Rzecz Szkół Specjalnych w Bytomiu „Dajmy im szansę” za wsparcie finansowe. Bez Waszej pomocy nie moglibyśmy zrealizować naszych marzeń – Grzegorz Sieczkowski, Natalia Szczęsna, Urszula Wieczorek oraz uczestnicy „zielonej szkoły” Zakopane 2018.